Wybierz region

Wybierz miasto

    Dzieci w izbie wytrzeźwień

    Autor: Kazimierz Netka

    2000-10-19, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    - Może gdybym go zatłukła, to by się nareszcie uspokoił - mówi matka 12-letniego chłopca, którego kilka dni temu przywieziono do izby wytrzeźwień w Gdyni. Małolat nie szczędził dorosłym wulgarnych wyzwisk.

    - Może gdybym go zatłukła, to by się nareszcie uspokoił - mówi matka 12-letniego chłopca, którego kilka dni temu przywieziono do izby wytrzeźwień w Gdyni. Małolat nie szczędził dorosłym wulgarnych wyzwisk.

    Jak się okazało podczas badania alkomatem, dziecko wydychało powietrze, zawierające 1,3 promilla alkoholu.
    - Wypiłem tylko jednego "jabola" - powiedział, gdy trochę otrzeźwiał. Policja przywiozła go do izby wytrzeźwień w Gdyni niemal dokładnie o północy.

    12-latek z Gdyni nie ma powodów do "dumy". W gdańskiej izbie wytrzeźwień kilkunastoletni rekordzista miał 3 promille alkoholu.
    Do historii przejdzie 16-latek, który gościł w niej sześciokrotnie. Bywało, że policja zabierała go z domu, bo rodzice bali się agresji pijanego syna.
    - Najmłodszy pensjonariusz gdańskiej izby miał 11 lat. To było w 1992 roku - mówi Bożena Mechlińska, kierownik koordynator.

    W procedurze przyjmowania pacjentów nieletnich i dorosłych nie ma w izbach wytrzeźwień istotnych różnic. Nie stosuje się taryfy ulgowej, nieletni tak samo płacą za pobyt, jak dorośli. W gdańskiej izbie wytrzeźwień doba kosztuje 160 złotych, w gdyńskiej - 240 zł.

    Fot. Elżbieta Chylińska

    Więcej czytaj również w "Dzienniku Bałtyckim"

    Sonda

    Działalność pozakościelna księdza Jankowskiego jest:

    • drażni mnie ze względu na osobę prałata (42%)
    • drażni mnie, jak każda dodatkowa działalność księży (25%)
    • wspaniała, brawo że komuś się chce (18%)
    • jest mi obojętna (7%)
    • czymś normalnym (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.