Wybierz region

Wybierz miasto

    Pielęgniarki protestują i czekają na decyzję rządu

    Autor: Marta Legieć (jeż)

    2000-12-06, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Coraz więcej pielęgniarek z województwa pomorskiego myśli o strajku głodowym. Jest to dla nich ostateczna forma walki o byt. Wczoraj pielęgniarki nie odchodziły od łóżek pacjentów, tak jak dzień wcześniej.

    Coraz więcej pielęgniarek z województwa pomorskiego myśli o strajku głodowym. Jest to dla nich ostateczna forma walki o byt.

    Wczoraj pielęgniarki nie odchodziły od łóżek pacjentów, tak jak dzień wcześniej. Najczęściej protestowały okupując budynki szpitali. Najostrzej protestował wczoraj personel w gdańskim szpitalu psychiatrycznym na Srebrzysku. W placówce od czterech dni 8 pielęgniarek i 2 pielęgniarzy głoduje.

    - Witold Namyślak, wicemarszałek naszego województwa i Ryszard Karpiński, dyrektor departamentu zdrowia podczas wizyty w naszym szpitalu zapewniali, że sytuacja się zmieni, a nasze postulaty zostaną uwzględnione - mówi Rafał Daniluk, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

    - Do tej pory jednak nie ma z ich strony najmniejszego odzewu. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, zaostrzymy protest.
    O strajku głodowym myślą również coraz bardziej zdesperowane pielęgniarki z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Gdańsku, oraz z Wejherowa i Tczewa.

    - O tym, co dalej, postanowimy dzisiaj - informuje Krystyna Dębkowska, szefowa związku zawodowego pielęgniarek w szpitalu w Wejherowie. - Wszystko zależy od tego, co po rozmowach z naszymi przedstawicielami zadecyduje rząd.

    Najbardziej jednak zaskakująca jest decyzja Związku Zawodowego NSZZ ,Solidarność" z Malborka. Po tym, jak pielęgniarki tamtejszego szpitala w listopadzie wywalczyły 220 zł podwyżki, teraz związek domaga się takiej samej kwoty dla wszystkich pracowników szpitala.

    - Wyróżnianie jakiejkolwiek grupy zawodowej kosztem innych pracowników jest złym rozwiązaniem - mówi Włodzimierz Drejski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ ,Solidarność" przy SPZOZ w Malborku. - Decyzję o wstąpieniu w spór zbiorowy podjęliśmy z ciężkim sercem. Zdajemy sobie sprawę ze złej sytuacji ekonomicznej szpitala, nie mieliśmy jednak innego wyjścia. Nasza decyzja jest konsekwencją porozumienia podpisanego przez dyrekcję i pielęgniarki.



    Sonda

    Działalność pozakościelna księdza Jankowskiego jest:

    • drażni mnie ze względu na osobę prałata (42%)
    • drażni mnie, jak każda dodatkowa działalność księży (25%)
    • wspaniała, brawo że komuś się chce (18%)
    • jest mi obojętna (7%)
    • czymś normalnym (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.