Wybierz region

Wybierz miasto

    Słabe połowy

    Autor: (boro)

    2000-10-10, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Brak węgorza na Zalewie Wiślanym odbija się na kondycji finansowej rybaków łowiących na tym akwenie. Nie narzekają natomiast łowiący na Mierzei Wiślanej od strony morza.

    Brak węgorza na Zalewie Wiślanym odbija się na kondycji finansowej rybaków łowiących na tym akwenie. Nie narzekają natomiast łowiący na Mierzei Wiślanej od strony morza.

    Rybacy z zalewu niechętnie komentują swoje słabe połowy. Kolejny raz wraca problem żarłocznych kormoranów i braku zarybiania akwenu. To ostatnie zdaje się być kluczowym problemem braku węgorzy. Szacuje się, że połowy stanowią średnio 30 proc. spotykanych przed rokiem.
    - Ostatni raz zalew był zarybiany węgorzem w 1993 roku - twierdzi Witold Pieter, rybak z Kątów Rybackich. - Od tamtego czasu regularnie spadają połowy tej ryby.

    Rybacy upatrują różnych przyczyn niepowodzenia połowów.
    Nie narzekają natomiast rybacy łowiący na morzu. Borykali się również we wrześniu z brakiem troci wędrownej, co czasowo uszczupliło ich budżety. Jednak niekorzystne połowy z tamtego okresu rekompensuje duża ilość flądry.

    Są i tacy, którzy sceptycznie odnoszą się do narzekań rybaków z zalewu. Pojawiają się bardzo krytyczne głosy.
    - Gdyby nie łowili węgorzy wielkości sznurówek, nie mieliby teraz problemu - mówi jeden z rybaków morskich. - Ludzie są różni. Zdarzają się również tacy, którzy będą narzekać, chociaż nawet będą łowić po pół tony i więcej.

    Sonda

    Działalność pozakościelna księdza Jankowskiego jest:

    • drażni mnie ze względu na osobę prałata (42%)
    • drażni mnie, jak każda dodatkowa działalność księży (25%)
    • wspaniała, brawo że komuś się chce (18%)
    • jest mi obojętna (7%)
    • czymś normalnym (7%)