Dzień Dobry Lody w Wejherowie. Dlaczego lody? Bo kochamy je jeść! [zdjęcia]

Dzień Dobry Lody pierwsze porcje smakowitego deseru zaserwowały 1 czerwca tego roku. Własne receptury i unikalne smaki sprawiły, że lodziarnia przy ulicy Mickiewicza 10 w Wejherowie z miejsca podbiła podniebienia klientów i zdobyła pierwsze miejsce w kategorii Lody Roku 2018.

Aż 1021 głosów zostało oddanych w plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego” na przepyszne lody wytwarzane przez właściciela Dzień Dobry Lody, Jakuba Niemc. Jego żona i współwłaścicielka Monika Niemc przyznaje, że nie spodziewała się pierwszego miejsca w wojewódzkim plebiscycie. - Wystartowaliśmy w tym roku, w niebanalny dzień, bo 1 czerwca! W dodatku poprzedzony niezwykle intensywnym dla nas czasem przygotowania lokalu, który byłby przystosowany do rzemieślniczej produkcji lodów. Od decyzji, że rzucamy dotychczas wykonywane prace, by pójść w stronę realizacji naszych wieloletnich marzeń, do rzeczywistego uruchomienia Dzień Dobry Lody minęło tak niewiele czasu, który w dodatku był wypełniony tak intensywną pracą, że czasu na analizę naszej potencjalnej popularności czy udziału w plebiscycie nie było wcale. To nasi kochani klienci zgłosili nas do konkursu, oni na nas głosowali i jesteśmy przepełnieni bezgraniczną wdzięcznością za oddane na nas głosy. Dla nas sam fakt uruchomienia działalności Dzień Dobry Lody i rozpoczęcia produkcji lodów zgodnie z naszą filozofią był nagrodą. Wygrana w plebiscycie to po prostu wisienka na torcie, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni - podsumowuje.

Wyróżnienie w wojewódzkim konkursie świadczy o tym, że nie trzeba mieć lodziarni przy ruchliwej, trójmiejskiej ulicy - smak i jakość produktu broni się w każdym miejscu. Właściciele, którzy mieszkają w Gdyni, nie kryją swojej fascynacji Wejherowem. - Co tu dużo mówić: to miasto po prostu nas urzekło. Piękny zabytkowy rynek, malowniczy park, kameralna atmosfera. W takim klimacie nasza rodzinna manufaktura zakwitła ze zdwojoną mocą. Im częściej odwiedzają nas nasi stali klienci i mówią o swoich ulubionych smakach lub smakach, których chcieliby u nas spróbować, tym większa staje się inwencja Kuby w tym temacie i tym więcej mamy energii do spełniania oczekiwań naszych klientów - mówi Monika Niemc. - Kuba jest gastronomem z wykształcenia. Temat jedzenia i deserów był w naszym domu zawsze bardzo ważny. Chęć przekucia jego życiowych i zawodowych pasji we własny biznes gastronomiczny była z nami od lat - wyjaśnia.

Talent do tworzenia nowych smaków widać na tablicy z menu, która zmienia się właściwie każdego dnia. - Nasza tablica jest zawsze pełna niespodzianek. Mamy pewne standardowe smaki, które występują częściej niż inne, ale ponieważ podążamy za świeżymi, regionalnymi produktami, to dostęp do popularnych o danej porze roku owoców dyktuje to, co się na tablicy znajduje. W czerwcu i lipcu królowały przepyszne lody truskawkowe - na początku czerwca były bardziej kwaskowate, a potem już bardzo słodkie - tak jak truskawki, których do produkcji lodów używaliśmy. Teraz króluje nasza późna malina z Malinowego Dworku, śliwka w jogurcie, czy nektarynka. Niedługo zastąpią je na stałe cytrusy, banany, czyli to co w świeżej wersji jest dostępne zimą. Poza tym staramy się reagować na sugestie naszych klientów. Kuba tygodniami pracował nad odpowiednim wywarem z lawendy na prośbę naszych klientów i udało się - powstały lody lawenda na miodzie.

Naturalne, czyli jakie?

Często poruszaną przez amatorów lodów jest kwestia tego, czy lody w konkretnej lodziarni są naturalne czy też nie? - Wszystko zależy od podejścia - wyjaśnia Monika Niemc. - Oczywiście istnieją na rynku produkty, które dają możliwość produkcji lodów w zasadzie „z proszku”. Korzysta z tego wielu producentów, również takich, którzy chwalą się produkcją lodów “naturalnych”. Prawda jest taka, że określenie “lody naturalne” istnieje tylko w Polsce i de facto nic nie znaczy. Lody można produkować albo przemysłowo, albo rzemieślniczo. W metodzie rzemieślniczej wszystko leży w gestii rzemieślnika - może on albo korzystać ze starannie i w przemyślany sposób dobranych składników, albo nie... My od początku wiedzieliśmy, że naszą misją będzie tworzenie produktu z mleka, śmietany, świeżych owoców, czy prawdziwej czekolady. Na tym się skupiliśmy i tą wiedzą dzielimy się bez pardonu z naszymi klientami. To czuć w smaku naszych lodów. Fakt, że znajduje się na taki produkt klient, świadczy o tym, że ludzie coraz bardziej dbają o to, co jedzą. Taki świadomy odbiorca, dbający o to, co spożywa, jest naszym klientem - podsumowuje.

W Dzień Dobry Lody za smak i skład lodów jest odpowiedzialny Jakub Niemc, który osobiście wytwarza firmowe lody. - Kuba to prawdziwy twórca - nie korzysta z gotowych przepisów. Wymyśla, próbuje, sprawdza, jak dany owoc zachowa się po wyjęciu z frezera, jak długo lody zachowują kremową konsystencję i dlaczego? Jego ambicją jest wskrzeszenie mistrzostwa w rzemiośle, które w Polsce dopiero się rozwija. We Włoszech, gdzie lody rzemieślnicze, tzw. GELATO, produkuje się od pokoleń, mistrzowie umiejący produkować lody z lokalnych, sezonowych owoców są na piedestale. Do tego chcemy dążyć również tutaj, w Polsce, dlatego tak ważni są dla nas dostawcy. Na przykład maliny kupujemy z ekologicznej uprawy w Malinowym Dworku w Ciekocinie. Wiemy, w jaki sposób traktuje się tam owoce, że nie są one pryskane. To bardzo ważna współpraca dająca nam możliwość pracowania z najlepszymi, regionalnymi produktami. To wszystko czuć w naszych Dzień Dobry Lodach.

W lokalu można spróbować lodów na bazie mleka i śmietany lub sorbetów owocowych. Zarówno jedne, jak i drugie zaskakują smakiem i aksamitną konsystencją, a to dlatego, że właściciele korzystają z najwyższej jakości produktów. Mleko, śmietana, jogurt czy maślanka to najczystsze produkty mleczne bez żadnych chemicznych dodatków. Z kolei sorbety od 55% do 60% składają się ze świeżych, blendowanych owoców, których kremowa konsystencja uzyskiwana jest dzięki zastosowaniu oliwy z oliwek. Dzięki korzystaniu z czystych, naturalnych składników, większość naszych lodów jest bezglutenowa, a sorbety także wegańskie.

- Naszym celem od początku było stworzenie całorocznego, urokliwego miejsca dla ludzi z Wejherowa i okolic - podsumowuje Monika Niemc. - Dlatego w ofercie lokalu znalazły się desery, takie jak firmowa Panna Cotta Szefa. Zapraszamy też na pyszną kawę. Espresso można u nas kupić we włoskiej cenie 1 euro, czyli za 4 zł!

Kontakt: Dzień Dobry Lody, Wejherowo, ul. Mickiewicza 10, tel. 505 655 061

Zobacz też: Gala plebiscytu Mistrzowie Smaku 2017

Wideo

  • Dziennik Bałtycki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.