Największy wycieczkowiec w Gdyni. Norwegian Getaway cumował w gdyńskim porcie w piątek, 23.06.2017 roku. Ten wycieczkowiec to najdłuższy i największy pod względem tonażu statek pasażerski, jaki kiedykolwiek pojawił się w polskich portach.

Statek „Norwegian Getaway” zbudowany został w 2014 r. Ma 15 pokładów dla gości, może zabrać 3963 pasażerów oraz 1646 członków załogi. Jego długość to 325,7 metrów (GT 145,655), szerokość 39 metrów, pływa pod banderą Wysp Bahama, może płynąć z prędkością do 22,5 węzłów.

Największy wycieczkowiec w Gdyni 23.06.2017



(wideo: Agnieszka Fijałkowska)

Na wycieczkowcu znajdziemy poza restauracjami, barami, teatrem, galerią, także ogromny park linowy, ściana wspinaczkowa, klatka linowa ze zjeżdżalnią.

Ten statek nigdy wcześniej nie zawinął do żadnego polskiego portu. W samo południe wpłynął do Gdyni, gdzie przywitały go tłumy miłośników wycieczkowców.

Największy wycieczkowiec w Gdyni 23.06.2017 - prześlijcie zdjęcia


Byliście dziś w porcie, aby zobaczyć tego kolosa? Czekamy na Wasze zdjęcia i filmy pod adresem internet@prasa.gda.pl

Turystyka

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Zastępca Davy Jonesa (gość)

To przypomina mi historię z pewnym amerykańskim lotniskowcem, który miał zrobić zwrot w jakimś cokolwiek trudnym nawigacyjnie miejscu. Okręt był spory, miejsca było mało, a ster,ów strumieniowych jeszcze nie było wcale. Komandor dowodzący okrętem miał jednak głowę na miejscu - postanowił wykorzystać do pomocy posiadane na pokładzie samoloty. Te ostatnie poustawiano odpowiednio na pokładzie startowym "Midwaya" czy "Essexa" - część po jednej burcie na dziobie, część po drugiej burcie na rufie. Na dany znak piloci w maszynach uruchomili silniki; hałas był piekielny, ale ileś tych tam Hellcatów czy Avengerów obróciła "viribus unitis" okręcik bez najmniejszego problemu!!!

Seh_Mann z lądu (gość)

Co by nie rzec - podobnie, jak te maluchy spod znaku Hurtigruty, NG kręci się w porcie, jak baletnica!!! Szacun wielki!!!

Żądny wiedzy fan statków (gość)

W kwestii technicznej: może by mi tak kto wyjaśnił, co właściwie zastąpiło stary i dobry "tonaż brutto"? Jako szanujący się hobbista lubię wiedzieć, co oznaczają poszczególne elementy technicznej charakterystyki statku pasażerskiego, a wycieczkowiec niewątpliwie czymś takim jest. Stara i dobra tona rejestrowa zadomowiła się w mojej pamięci całkiem nieźle, dawała też jakie-takie pojęcie o wielkości "pasażera". Czterdzieści sześć tysięcy trzysta dwadzieścia osiem BRT pozwalało całkiem znośnie wyobrazić sobie "Titanica", jako największą ruchomą (tj. napędzaną) rzecz jego czasów. A dziś? To Wasze GT niewiele mi mówi i pora by to zmienić, a zaczynać zabawę od Adama i Ewy, to jest studiować budowę okrętów na Polibudzie - nie, dzięki, to nie dla mnie. Czy możliwe jest przystępne wyjaśnienie wielkości, która zastąpiła tonę rejestrową i jej relacji do owej tony? Innymi słowy - co to jest i z czym się je "GT"?

Fan Queen Mary i Titanica (gość)

Ee-tam, to już nie to!... Taki wycieczkowiec to jest właściwie wielki hotel, postawiony na wodzie i wyposażony w napęd, pozwalający mu na przemieszczanie się z jednego portu do drugiego. Massentouristik de facto w najgorszym wydaniu!! Jakże inaczej wyglądały wizyty w tym porcie dawniejszych "pasażerów"!...