Odsłaniają część obiektów Pola Bitwy Westerplatte

Kto jedzie na Westerplatte autobusem, by zwiedzić to pole bitwy, niech wysiądzie na przedostatnim przystanku. Tam bowiem znajduje się pierwszy, odtworzony fragment historii: Brama Kolejowa przedwojennej, polskiej ...

Kto jedzie na Westerplatte autobusem, by zwiedzić to pole bitwy, niech wysiądzie na przedostatnim przystanku. Tam bowiem znajduje się pierwszy, odtworzony fragment historii: Brama Kolejowa przedwojennej, polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej (WST).

Idąc dalej, zobaczymy następne odsłonięte albo przynajmniej częściowo odtworzone pozostałości innych budynków i fortyfikacji. Wczoraj odbył się komisyjny ogląd tych historycznych miejsc - w obecności Mariana Kwapińskiego, pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wcześniej nowe trasy zwiedzania oraz ich sąsiedztwo zostały oczyszczone z min, niewybuchów i niewypałów.

Można powiedzieć, że Westerplatte się zmieniło. Oprócz wspomnianej Bramy Kolejowej, kawałek za nią, po prawej stronie ulicy, zobaczymy pozostałości stacji. Idąc dalej, napotkamy zrekonstruowane fragmenty rampy i centralnego magazynu amunicji, następnie schron wieżę obserwacyjną powojennej baterii artylerii. Za nimi - fundamenty magazynów amunicyjnych, a po prawej stronie - Placówkę Fort, z 1911 roku.

Nieopodal możemy zobaczyć, jak przebiega przygotowywanie ekspozycji Muzeum II Wojny Światowej.
Mijamy betonowy postument po czołgu (pancerny pojazd zniknął stamtąd niespełna 2 lata temu). Skręciwszy w lewo, dojdziemy do cmentarza Obrońców. Następnie - idąc w prawo, w kierunku pomnika Bohaterów Westerplatte, obejrzymy ruiny koszar.

Na razie, do wielu ze wspomnianych obiektów wstęp jest wzbroniony - do czasu pełnego ich przygotowania do eksponowania. Przy każdym pojawią się tablice informacyjne. Po raz pierwszy udostępnione będą koszary. Żeby koszary można było zwiedzać, w pierwszej kolejności zajrzeli do nich saperzy. - Najpierw niebezpieczne pociski i inne wybuchowe uzbrojenie usuwała stamtąd prywatna firma Explosive, znalazłszy około setki pocisków artyleryjskich, a innej amunicji kilka tysięcy. Potem zaangażowano do tych prac żołnierzy z Marynarki Wojennej, także ze Szczecina - dowiadujemy się od komandora Bartosza Zajdy, rzecznika prasowego dowódcy Marynarki Wojennej w Gdyni. Saperzy z Marynarki Wojennej znaleźli i unieszkodliwili ponad półtorej setki pocisków artyleryjskich i wiele tysięcy nabojów.

Kazimierz Netka

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3