Arka Gdynia będzie pierwszym polskim zespołem, który podejmie rywali na sztucznej, a nie na naturalnej trawie. Decyzja Komisji ds. Licencji jest niepodważalna i PZPN nie będzie się już tą sprawą zajmował. W sobotę o 18 sparing z Zawiszą.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Problem ze stadionem żółto-niebiescy mają od momentu, gdy władze Gdyni zdecydowały się wyburzyć stary obiekt należący do Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji i w jego miejsce zbudować nowoczesny stadion na ponad 15 tys. miejsc siedzących. Oczywiście nikt w portowym mieście nie żałuje tej decyzji, ale problemem stało się miejsce rozgrywania spotkań ligowych przez Arkę.

Działacze chcieli nawet wynajmować stadiony w Bydgoszczy, Wronkach bądź Grodzisku Wielkopolskim, ale w związku z zakończeniem prac na Narodowym Stadionie Rugby wystąpili do PZPN z wnioskiem o zgodę na rozgrywanie meczy na sztucznej nawierzchni. Murawa otrzymała atest FIFA i wydawało się, iż nie ma żadnych przeciwwskazań.

Władze piłkarskiej centrali nie były zwolennikami gry żółto-niebieskich na Stadionie Rugby, ale w końcu wyrazili zgodę, co niezmiernie ucieszyło kibiców. Choć stadion nie pomieści zbyt wielu widzów, dla sympatyków Arki najważniejsze jest, że mecze będą rozgrywane w Gdyni.
Pierwszym testem zarówno dla piłkarzy jak i organizatorów będzie jutrzejszy sparing podopiecznych Dariusza Pasieki z Zawiszą Bydgoszcz. Trener będzie chciał zapewne wystawić podobną jedenastkę do tej, która za tydzień podejmie Ruch Chorzów. W zajęciach nie biorą udziału tylko Marcin Wachowicz i Michał Płotka, którzy do końca tygodnia będą trenować indywidualnie i na pewno nie wystąpią w jutrzejszym sparingu.

Ważną informacją w obozie Arkowców jest również rozwiązanie kontraktu z Marcinem Chmiestem, który już od dłuższego czasu był przysłowiową kulą u nogi klubu z Olimpijskiej. Niestety PZPN kontrakt zawodnika rozwiązał z winy Arki Gdynia, zobowiązując jednocześnie żółto-niebieskich do wypłacenia piłkarzowi wszystkich zaległych pieniędzy. Zarząd poinformował, iż po otrzymaniu oficjalnego uzasadnienia wyroku prawdopodobnie wniesie odwołanie.

Wiadomości, Wydarzenia

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

e (gość)

zacznij kadłubie chodzić na mecze a nie szczekasz zza monitora - pozdrów panią prezes która robiła co mogła aby wyrwać was z IV ligowej otchłani - ot i kolejny klub z zasadami który ocenia innych

Leszczynka (gość)

PZPN po raz kolejny pokazał, że nie potrafi się racjonalnie zachować. Owszem przepis może nie życiowy i trzeba go zmienić, ale po sezonie bo takie były zasady przy przyznawaniu licencji dla wszystkich klubów przed sezonem.
Przypominam tylko, że w zeszłym sezonie, pseudo działacze z Gdyni z panem, który ma kłopoty psychiczne na czele, słali pisma do PZPN o jak najrzetelniejsze respektowanie regulaminów w sprawie LKS-u Łódź, przyczyniając się do jego spadku, a dziś w podobnej sprawie błagają ten sam związek o litość. Ot hipokryzja i moralność tej gorszej strony Gdyni !