W tym roku mija 5 lat od śmierci Daniela Czapiewskiego, kaszubskiego społecznika i przedsiębiorcy. Z tej okazji w Wejherowie odbył się koncert Cappelli Gedanensis i kompozytora Konstantego Wileńskiego. Wydarzenie poprowadził osobiście Mariusz Szmidka, redaktor naczelny Dziennika Bałtyckiego.



Z inicjatywy Marka Więcławka, dyrektora Cappelli Gedanensis oraz Mariusza Szmidki, redaktora naczelnego “Dziennika Bałtyckiego” w ubiegłą sobotę w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie odbył się premierowy koncert Cappelli Gedanensis i Konstantego Wileńskiego pamięci Daniela Czapiewskiego. Wcześniej prapremiera kaszubskiej suity miała miejsce w 2016 roku w Szymbarku.

Sobotni koncert skupił liczną widownię, która tego wieczoru nie szczędziła gromkich braw wykonawcom koncertu. Na wydarzeniu nie zabrakło m.in. członków rodziny Ś.P. Daniela Czapiewskiego, w tym jego małżonki.

- Myślę, że Daniel “jest” szczęśliwy w tej chwili. Cały koncert był po prostu balsamem dla serca, duszy a jednocześnie sprawił mi ogromną radość - nie kryła zadowolenia Lidia Czapiewska. - Należą się wielkie podziękowania dla wszystkich muzyków, zwłaszcza dla twórcy “Suity Kaszubskiej, Konstantego Wileńskiego, którego znam osobiście od wielu lat.

W pierwszej części sobotniego koncertu zgromadzona publiczność wysłuchała „Suity Kaszubskiej”, czyli siedmioczęściowego cyklu na chór i orkiestrę, powstałego w oparciu o motywy najbardziej popularnych pieśni kaszubskich.

W drugiej części spotkania Konstanty Wileński zaprezentował „Wariacje na tematy Chopina” na fortepian (trio jazzowe) i orkiestrę smyczkową. Pianista zagrał m.in. “Lot Trzmiela”, za który przybyła publiczność nagrodziła artystę owacją na stojąco.

A jak sam maestro ocenił sobotnie premierowe wykonanie Cappelli Gedanensis, z którą zagrał wspólny koncert?

- Gdy stałem za kulisami, to bardzo przeżywałem występ Cappelli Gedanensis i jej nowego dyrygenta, Jacka Brzoznowskiego. Jeżeli chodzi o Jacka, to cieszę się niezmiernie, że zespół posiada takiego młodego, zdolnego dyrygenta - mówił po koncercie Konstanty Wileński.

- Jedną z części koncertu, która najbardziej mnie urzekła podczas dzsiejszego wieczoru jest oczywiście “Kùkòwka” - kontynuował pianista. - Wcześniej byłem zakochany “Kukułce” w wersji zespołu Mazowsze. Muszę jednak przyznać, że “Kukułka” w wykonaniu kaszubskim urzekła mnie jeszcze bardziej. Nawet nie przypuszczałem, że możliwe jest jeszcze lepsze odegranie tego utworu. Na pochwałę zasługuje także utwór “Wele, wele Wetka”, który został odegrany znakomicie przez zespół. Uważam, że była to wirtuozeria zarówno w wykonaniu chóru, jak i samego dyrygenta. Tempo w jakim została zagrana “Wele, wele wetka”, ale też cały koncert przebiegał tak jak powinien, w czysto “kaszubskiej” formie.

Fakt ten podkreślił również Mariusz Szmidka, redaktor naczelny “Dziennika Bałtyckiego”, który jak sam przyznał - Język kaszubski członkowie Cappeli Gedanensis opanowali do perfekcji.

Będzie druga odsłona suity

Kompozytor nie krył także, że już trwają pracę nad drugą odsłoną “Suity Kaszubskiej”

- Na tym etapie nie mogę zdradzić jeszcze tematów, ale na pewno bedzie ich mniej więcej tyle samo, co w pierwszej suicie, czyli 6-7 - zapewnia Kontanty Wileński. - Nie chcę za dużo zdradzać, ale być może drugą część suity uda mi się w całości skomponować w tym roku w okresie letnim

Koncert został nagrany i zamieszczony na płycie CD, która następnie będzie dołączona do wydania “Dziennika Bałtyckiego” w sobotę, 28 kwietnia.

Rozrywka

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!