Felieton Jerzego Budnika. "Powrót Tuska?"

Jerzy Budnik
archiwum prywatne
Jerzy Budnik, polski polityk i działacz samorządowy, od 1990 do 1998 prezydent Wejherowa, poseł na Sejm III, IV, V, VI i VII kadencji. Na naszym portalu publikujemy felietony byłego posła ziemi wejherowskiej.

Wcale bym tego nie wykluczał. Rzecz jasna chodzi o jego powrót do polityki krajowej, bo w polityce europejskiej, jako przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPP), największej i najbardziej wpływowej w Parlamencie Europejskim, wciąż odgrywa ważną rolę. Oczywiście to dla niego duże ryzyko, bo jest więcej niż pewne, że jego oponenci natychmiast rzucą mu się do gardła i odgrzeją stare kotlety, ale w polityce niczego nie osiąga się bez podejmowania ryzyka. A z Tuskiem można się zgadzać lub nie, ale trudno zaprzeczyć, że jest jednym z niewielu polskich polityków, którzy mają poczucie misji. Skoro więc ma duże zastrzeżenia do działań obozu rządzącego na arenie krajowej i międzynarodowej, a kondycji i skuteczności opozycji nie ocenia najwyżej, to nie dziwię się, że rozważa powrót, by to wszystko naprawić.

Decyzja o powrocie należy wyłącznie do niego, ale jeżeli ma przynieść pożądany efekt, nie może z nią zwlekać w nieskończoność. Od polityków tego formatu co Tusk, ludzie oczekują nie hamletyzowania, ale czynu i skuteczności. To nie jest oczywiście tak, że wszyscy w kraju czekają na jego powrót z nadzieją i z otwartymi rękami. Drwiny, sarkazm, pełne uszczypliwości komentarze polityków obozu rządzącego i sympatyzujących z nimi dziennikarzy, świadczą o tym, że perspektywa powrotu Tuska ich przeraża. Z sondaży wynika, że coraz więcej Polaków jest zmęczonych rządami Zjednoczonej Prawicy. Tu nie chodzi o to, że nie radzi ona sobie z pandemią i że nie wywiązuje się z prospołecznych obietnic, które utorowały jej drogę do władzy w 2015 roku i dały zwycięstwo w wyborach w 2019 roku. Jak się to mówi, do dobrego każdy szybko się przyzwyczaja. Na dodatek w międzyczasie zmieniło się i to bardzo, nasze społeczeństwo. Prawa wyborcze uzyskało kilka milionów młodych ludzi, którzy owszem są beneficjentami prospołecznych programów rządu, ale wcale nie uważają, że jest to powód, by rządzących popierać. Bo tak na zdrowy rozum, nikt nie będzie zabierał im tego, co już dostali. Może co najwyżej dołożyć. Poza tym trudno nie zauważyć, że młodzi mają swój świat wartości i swoje priorytety. I widzą, że w obozie rządzącym jest coraz więcej kłótni i podziałów, że mianowani i awansowani na kluczowe stanowiska w administracji rządowej lub w agencjach i spółkach państwowych, jeżeli chodzi o kompetencje i uczciwość, wcale nie są lepsi od tych, których zmienili. Do tego dochodzi fatalna polityka zagraniczna, zarówno w wymiarze europejskim jak i transatlantyckim, przez co tracimy wiernych sojuszników, a możemy także stracić część przyznanych nam unijnych środków pomocowych. Ten obraz jest wielce niepokojący i Tusk nie może tego nie dostrzegać. I nie może na to nie zareagować.

Ale nie tylko rządzący patrzą nieprzychylnym okiem na jego ewentualny powrót do kraju. Części opozycji też nie jest to na rękę. Bo Tusk raczej zaangażowałby się w odbudowę Platformy Obywatelskiej, oczywiście jeżeli jest to jeszcze możliwe, lub budowanie na jej bazie nowego ruchu, a każde z ugrupowań opozycyjnych na słabości PO korzysta. Dlatego jak słucham liderów Polska 2050, Lewicy, czy też PSL, to w ich głosach nie dostrzegam entuzjazmu. Także w głosie Rafała Trzaskowskiego, który z pewnością chciałby odgrywać zdecydowanie większą rolę w polskiej polityce niż obecnie. To dziwne, bo przy Tusku miałby większe na to szanse.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie