Tytani Wejherowo zagrają z liderem tabeli - Sokołem Porcelana Lubiana Kościerzyna

Tomasz Smuga
Tomasz Smuga
Tytani Wejherowo/Facebook
Udostępnij:
Piłkarzy ręcznych Tytanów Wejherowo czeka w najbliższym spotkaniu nie lada wyzwanie, bowiem w ramach 8. kolejki I ligi zmierzą się na wyjeździe z liderem tabeli - Sokołem Porcelana Lubiana Kościerzyna. Rywale w dotychczas rozegranych siedmiu spotkaniach wygrali wszystkie swoje mecze, ale jak mówi trener wejherowian - Robert Wicon - "ta passa musi się kiedyś zakończyć".

- Każdy zespół musi zostać w końcu pokonany i mam nadzieję, że to nastąpi w meczu z moją drużyną. Nasz zespół jest skoncentrowany na sto procent i mam nadzieje, że wszystkie założenia taktyczne jakie mamy na ten mecz, szczególnie w obronie, zostaną wykonane należycie - podkreśla Robert Wicon, trener Tytanów Wejherowo. - Wiemy, że zespół z Kościerzyny jest bardzo doświadczony, jest liderem i gra bardzo dojrzale. Rywale mają też w swoim składzie wielu zawodników z przeszłością w Super Lidze dlatego to oni będą teoretycznie faworytami tego spotkania. Dodatkowo myśmy chyba jeszcze z nimi nigdy nie wygrali na ich terenie, więc rywalizacja będzie na pewno z gatunku tych najcięższych. Jeśli chcemy wygrać to musimy być też bardzo skuteczni w ataku, bo zespół z Kościerzyny traci w każdym meczu bardzo mało bramek. Liczę na to, że będzie to spotkanie bardzo wyrównane, a my zagramy dobre widowisko.

Zespół z Kościerzyny słynie z bardzo dobrej obrony. Ich średnia straconych goli na mecz to zaledwie 22 bramki. Z drugiej strony mieli też słabsze spotkania jak choćby wygrana z SMS ZPRP Kwidzyn zaledwie 25:23 (Tytani wygrali na boisku rywali 35:27), dlatego zdaniem obrotowego zespołu - Marcina Wickiego - żeby wygrać "trzeba będzie zostawić serce na boisku".

- Mecz z liderem tabeli na pewno będzie bardzo ciężki i wyrównany. Sokół jest doświadczonym zespołem, są mocni w obronie, bardzo dobrze współpracują z obrotowymi i grają skutecznie w ataku. Czuję, że będzie to taka mała wojna kaszubska którą będziemy chcieli wygrać. Zapewniam, że będziemy bardzo mocno walczyć na parkiecie i damy z siebie sto procent - mówi Wicki.

Do Kościerzyny nie będzie mógł pojechać Hubert Koss, który na treningu nabawił się kontuzji (pęknięta torebka stawowa) oraz Michał Przymanowski (sprawy osobiste). Reszta zawodników jest do dyspozycji trenera Wicona. Początek zmagań w Kościerzynie w sobotę, 20 listopada, o godzinie 17.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja na marginesie świata sportu. Czy presja sportowa ma sens?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie