Wypadek na DW 218 w okolicy Piaśnicy: tylko cudem przeżyli i wyszli z tego bez poważnych obrażeń | ZDJĘCIA, NADMORSKA KRONIKA POLICYJNA

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Udostępnij:
Do groźnego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej 218 niedaleko skrętu na Kąpino: tylko cudem kierowca i pasażer wyszli z tego zdarzenia bez szwanku. Na miejscu pracowali policjanci z KPP w Wejherowie, którzy ustalili szczegóły zdarzenia. A właściciel firmy, do której należy pokiereszowany pojazd, szuka świadków.

Wejherowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na DW 218 w poniedziałek, 18 października 2021, około godz. 9 rano.

- Na miejsce natychmiast skierowano policjantów ruchu drogowego, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wyjaśnili okoliczności - mówi asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy KPP w Wejherowie. - Funkcjonariusze ustalili, że 53-letni kierowca Volkswagena Transportera najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i podczas manewru wyprzedzania stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze i uderzył w drzewo, po czym pojazd wywrócił się na bok. Kierowca i pasażer nie odnieśli obrażeń.

Kierowca został ukarany mandatem karnym i 6 pkt karnymi za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym - mandat przyjął.

Jak się okazało, kierowca i pasażer VW Transportera to pracownicy firmy, która teraz oferuje nagrodę za wskazanie sprawcy tego groźnego wypadku.

Właściciel firmy wierzy słowom swoich pracowników, którzy wyjaśnili, że faktycznie stracili panowanie nad pojazdem, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że zostali zahaczeni przez inny pojazd.

- To tylko cud, że nic się im nie stało, bo po zahaczeniu przez inne auto, ominęli jedno, duże drzewo, ale uderzyli w aż trzy inne, z czego to trzecie całkowicie się przewróciło - mówi właściciel firmy. - Gdyby drzewo było mocniejsze, to wbiłoby się w kabinę.

Według mężczyzn, którzy jechali Transporterem, w zdarzeniu brał udział kierowca ciemnego (możliwe, że czarnego) sedana, który miał uderzyć w VW T5 i tym samym spowodować ten wypadek.

- Nasi pracownicy poczuli, że coś ich z tyłu uderzyło, w ułamku sekundy zaczęli "tańczyć" na drodze. Gdy ich pojazd zatrzymał się na ostatnim drzewie i przewrócił na bok, inni uczestnicy ruchu drogowego pojechali dalej, tylko ten, który w nich uderzył, zatrzymał się. Niestety odjechał, gdy tylko zobaczył, że nasi pracownicy wychodzą z auta o własnych siłach - relacjonuje właściciel. - Dlatego oferujemy nagrodę za wskazanie sprawcy, nie chodzi nam o poniesione koszta, ale o sam fakt, że jechali w tym samochodzie ludzie, którzy tylko cudem uszli z życiem.

Numer do kontaktu dla osób, które mogą wskazać kierowcę i auto: 794 380 750.

Byłeś świadkiem zdarzenia na terenie powiatu puckiego? Daj nam znać! Podziel się zdjęciami z nami i naszymi Czytelnikami. Prześlij je nam na maila ([email protected]) lub wyślij w wiadomości prywatnej na naszym fanpejdżu - kliknij w baner poniżej i przejdź na naszego Facebooka:

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie