MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Pożar zakładu meblarskiego w Kaninie. Blisko 140 osób straciło pracę. "Będziemy starali się pomóc tym ludziom" - zapewnia wójt gminy

Robert Gębuś
Robert Gębuś
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Ogromny pożar, niemal doszczętnie strawił cztery hale w których firma z Kanina w powiecie lęborskim produkowała elementy mebli w tym laminowane fronty. Strażakom, którzy o 4 rano walczą z żywiołem udało się obronić budynki mieszkalne, ale zakład pracy niemal doszczętnie spłonął. Miejsce pracy straciło ok. 140 osób, które były zatrudnione w firmie.

Budynki zakładu meblarskiego spłonęły niemal doszczętnie. Prawdopodobnie jeszcze jutro na miejscu będzie pracował ciężki sprzęt, który przerzuca pogorzelisko w poszukiwaniu ewentualnych zarzewi ognia. Nie udało się uratować hal produkcyjno-magazynowych o łącznej powierzchni 4,5 tys. m.kw., ale strażacy ocalili budynki mieszkalne, znajdujące się kilkanaście metrów od pożaru. Nikt nie ucierpiał.

Pożar zakładu meblarskiego w Kaninie

- W pierwszej fazie działań strażacy o obronie budynków zagrożonych, zlokalizowanych w pobliżu hal. To im się udało, te budynki zostały obronione - mówi st.kpt Marcin Elwart, oficer prasowy PSP w Lęborku. - W płonących halach znajdowały się materiały drewnopodobne, płyty laminowane oraz blaty meblowe.

Zgromadzony w halach łatwopalny materiał spowodował, że były niewielkie szanse na ocalenie zakładu. Zabudowa hal była bardzo zwarta, obciążenie ogniowe bardzo duże, dlatego ten pożar tak szybko się rozprzestrzenił. Hal nie udało się uratować, po czasie złożyły się do środka, na tę chwilę trwa dogaszanie tych hal i rozbieranie konstrukcji, żeby dotrzeć do zarzewia ognia.

Dogaszanie go potrwa kilkanaście godzin, niczyje zdrowie nie ucierpiało, ale pożar niesie za sobą długofalowe skutki społeczne. Dla lokalnej społeczności to ogromny cios. W prężnie rozwijającej się jednej z największych firm meblarskich w gminie Nowa Wieś Lęborska było zatrudnionych blisko 140 osób. Z dnia na dzień stracili miejsce pracy.

. -To byli nie tylko mieszkańcy naszej gminy, ale też gminy powiatu lęborskiego a także spoza powiatu -mówi Zdzisław Chojnacki, wójt gminy Nowa Wieś Lęborska. - Dla tych ludzi największą tragedią jest to, że niektóre małżeństwa pracowały w tej jednej firmie. Te osoby straciły jedyne źródło dochodu.

Wójt dodaje, że gmina będzie starał się pomóc ludziom, którzy stracili miejsca pracy z powodu pożaru.

. - Będziemy starali się pomóc w ramach możliwości, jakie posiadamy będziemy starali się pomagać tym ludziom - mówi Zdzisław Chojnacki. - Nie sądzę, że w krótkim czasie udałoby się odbudować ten zakład. Niestety, myślę, że większość tych osób, które tu pracowały będą musiały szukać innych miejsc pracy. Jak widać wszystkie te hale spłonęły i trzeba by realizować inwestycję od podstaw a to jest olbrzymi koszt.

Na miejsce przyjechał zastępca komendanta PSP nadbryg. Józef Galica, który ocenił sytuację. Płonące drewniane i plastikowe elementy spowodowały ogromne zadymienie, mieszkańcom zalecono, żeby nie otwierali okien. Przyczynę pożaru bada policja.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pożar zakładu meblarskiego w Kaninie. Blisko 140 osób straciło pracę. "Będziemy starali się pomóc tym ludziom" - zapewnia wójt gminy - Dziennik Bałtycki

Wróć na wejherowo.naszemiasto.pl Nasze Miasto